Wpisy z miesiąca listopad, 2011

Zaszczep dzieci zoologicznym hobby

wtorek, listopad 15, 2011

Jakiś czas temu napisałem do klientów Sklepu Zoologicznego Glonojad maila z przemyśleniami. Wywołał on bardzo duży i ciekawy odzew. Za zgodą korespondentów postanowiłem wybrać najfajniejsze wątki, zredagować je i umieścić na blogu w cyklu kilkunastu wpisów, które będą się pojawiać co kilka dni.

Aby pozwolić czytelnikom odnieść się do dyskusji poniżej załączam treść tego emaila.

Jak co dzień rano szedłem do biura. Był lipiec. Pomimo wczesnej godziny temperatura była już wysoka. Po drodze zawsze mijam mały park, którego drzewa zapewniają upragniony cień. Niestety park ten zapewnia też schronienie dla pijaczków, którzy stale okupują jedną ławeczkę.

Tego dnia też tam byli. Była 7:38, a oni już popijali piwko. “Gdyby dać im jakieś hobby, może pożytkowali by czas inaczej” - pomyślałem.

Hubert, nie wiem czy masz już dzieci. Jeśli nie, to pewnie będziesz chcieć je mieć. Zaszczep w nich zwierzęce hobby od małego. Dbanie o zwierzaka uczy dyscypliny i pokazuje, jakimi wspaniałościami obdarzyła nas natura.

Przyzwyczaiłem Cię już, że w każdym emailu podrzucam Ci jakąś ofertę. Tym razem będzie inaczej. Chcę tylko podzielić się powyższym przemyśleniem. Pokaż dziecku świat akwarystyczny, którym się fascynujesz lub zbuduj razem z nim przyjaźń do psa lub kota. Mając taki bagaż doświadczeń na pewno lepiej przeżyją życie.

Hubert Wilczyński

Historia Szarika

piątek, listopad 4, 2011

Kto z nas nie zna tego imienia? Na stałe zapisało się w historii showbiznesu. Na wykresach popularności pewnie nadal znajduje się nad Lessie i 101 dalmatyńczykami.

Pamiętam jako małe dziecko z wypiekami na twarzy śledziłem poczynania nieustraszonej załogi Rudego 102 oraz psa Szarika, który wielokrotnie ratował pancernych z opresji. Któż z nas nie chciał mieć tak mądrego pupila?

Kim był Szarik?
Szarik był owczarkiem niemieckim. Jego prawdziwe imię brzmiało Trymer. Przez krótki czas miał również swojego dublera o imieniu Atak. Jego wychowaniem i “wykształceniem” zajmował się Pan Franciszek Szydełko. Zachęcam do zapoznania się z ciekawym wywiadem z Panem Franciszkiem tutaj. W wywiadzie można przeczytać kilka ciekawych historii z planu Czterech pancernych oraz W pustyni i w puszczy oraz dowcip, który pozwolę sobie zacytować:

“Kiedy w 1968 roku był najazd wojsk sprzymierzonych na Czechosłowację, ku granicy jechał też “Rudy” z całą załogą i Szarikiem. Ale kiedy czołg dojechał do granicy polsko-czechosłowackiej Szarik zaczął straszliwie szczekać, wyskoczył z czołgu i mówi do pancernych ludzkim głosem: “Panowie, ja jestem psem, a nie świnią”. I nie przeszedł granicy.”

Niestety Szarik po ukończeniu filmowej kariery odszedł trochę w zapomnienie. Został przekazany w prywatne rece. Dożył 18 lat. Skończył jako wypchany model w gablocie w szkole tresury psów służbowych w Sułkowicach.

Hubert Wilczyński


informacje o cookies