Wpisy z miesiąca grudzień, 2008

Jak wybrać zwierzaka - wstęp do wstępu

poniedziałek, grudzień 22, 2008

Od niemal trzech miesięcy chodzi mi po głowie taki wpis. Chciałbym przygotować poradnik dla ludzi, którzy chcą kupić sobie zwierzaka, ale nie do końca wiedzą jakiego. Jako że jestem umysłem ścisłym chciałbym to stabelaryzować. Kilka czynników już mam w głowie, kilka na pewno pojawi się w trakcie przygotowań.

Mając dane właśnie w takiej formie będzie można łatwo dokonać wyboru. Przykładowo:

  • mam uczulenie na sierść
  • co dwa tygodnie jeżdżę na weekend do rodziny i nie mam jak zabrać zwierzęcia
  • codzień nie ma mnie mnie przez 10 godzin w domu
  • sąsiedzi mają małe dziecko, a ściany są cieniutkie - szczekanie jest nie do przyjęcia

I już możemy wywnioskować, że dobrym wyborem może być akwarium, wąż lub chomik. Poszperałem trochę w internecie i nie znalazłem takich porad w pigułce. Terraryści piszą o wyborze gadów, akwaryści o obsadzie zbiorników, ale ewidentnie brak jest połączenia tej treści - popularnego ostatnio w internecie mashupu.

Wychodząc na przeciw zapotrzebowaniu zamierzam popełnić takie opracowanie. Na pewno w kilku etapach. Pierwszej wersji możecie się spodziewać w trakcie Świąt. Oczywiście bardzo chętnie usłyszę jakieś rady i uwagi, szczególnie od hodowców mniej popularnych w Polsce zwierząt. Piszcie w komentarzach lub na blog@zoologiczny.eu

Hubert Wilczyński

Pobity przez żółwia

poniedziałek, grudzień 22, 2008

W piątek miałem przyjemność dostarczać zamówienia do naszej nowej klientki. Okazało się, że ma 21-letniego żółwia oraz młodego, niewielkiego psa. Jakież było moje zdziwienie, kiedy stojąc i rozmawiając z Panią Agnieszką poczułem stukanie w buta. Spojrzałem w dół - żółw atakował mnie z rozbiegu :-)

Wglądało to tak, że chował głowę w skorupę i wybijał się ze wszystkich czterech łap, uderzając we mnie przednią częścią skorupy. Na początku się wystraszyłem, czy nie zrobi sobie krzywdy i czy aby zdrowy na psychice. Pani Agnieszka wyjaśniła mi, że ten typ tak już ma. Mało tego - podgryza. Mi i moim butom akurat się udało, ale w czasie rozmowy żółw kilkukrotnie podgryzał psa za ogon i próbował go staranować :-)

Całkiem fajna menażeria. Ciekaw tylko jestem, co zrobiłby mój 40-kilowy pies w takiej sytuacji, oraz jak twarda jest skorupa żółwia :-) Niemniej jednak to było ciekawe doświadczenie.

Hubert Wilczyński


informacje o cookies