Wpisy z miesiąca listopad, 2007

Znajdź imię dla swojego pupila

czwartek, listopad 29, 2007

Na pewno każdy borykał się kiedyś z kłopotem, jak nazwać swojego nowego psa, kota, chomika czy innego zwierzaka. Wbrew pozorom zadanie nie jest łatwe. Każdy chce, żeby imię jego pupila było unikalne, łatwo zapadające w pamięć i po prostu - fajne. Wychodząc na przeciw takim problem postanowiliśmy zrobić stronę, która ma pomóc w wyborze imienia.

Strona jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie powstawania, niemniej jednak warto już zaglądać, dodawać imiona, testować i zgłaszać problemy oraz propozycje.

Co konkretnie chcemy zrobić?

  • Listę imion - żeby szukać inspiracji
  • Top 10 - żeby wiedzieć, co jest na topie
  • Oceny oraz komentarze - wyraź swoją opinię o Burku i Reksiu
  • Poradnik jak nadawać imiona - żebyś potem nie wstydził się zawołać głośno swojego psa w trakcie spaceru :-)

I wiele innych drobniejszych rzeczy, które pojawią się w terminie poźniejszym. Idea projektu jest taka, żeby praktycznie codzień udostępniać użytkownikom nowe funkcjonalności. W tej chwili jest już lista imion, Top 10 no i oczywiście można dodawać imiona. Graficznie serwis jest jeszcze w mocnych powijakach, ale chyba nie jest to strasznie uciążliwe.

Wchodźcie, dodawajcie, oceniajcie i piszcie, jakie macie wrażenia - również te negatywne.

» Znajdź imię dla swojego pupila
» Znajdź imię dla swojego pupila - blog

Zapraszam,
Hubert Wilczyński

Jak zostałem Psią Mamą

czwartek, listopad 8, 2007

Jako dziecko bałem się psów. Gdy szliśmy ulicą i widziałem psa natychmiast przechodziłem na drugą stronę. Nie miało znaczenia jamnik, pudel, pitbull czy wyżeł. Jedynym psem jakiego się nie bałem był Bej – pies mojej cioci.

Bej był spokojnym kochanym kundelkiem w typie owczarka niemieckiego. Cale wakacje spędzałem u Wujka i Cioci bawiąc się z nim. Jeździłem na nim, przytulałem go, rozmawiałem z nim, głaskałem i drapałem za uszkiem. Rodzice dziwili się, że ich strachliwy syn może wyprawiać takie rzeczy z psem.

Bej był typowym „psem wiejskim” (w dobrym tego słowa znaczeniu). Zazwyczaj nie lubił obcych, szczekał na nich i powarkiwał. Miał też swoje humory. Czasem cały dzień siedział rozmyślając w porzeczkach. Nigdy na mnie nie warknął, nigdy nie szczeknął. Zdarzało się tak, że nie jeździłem do Rodziny 2 lata, a on i tak po tym okresie dobrze wiedział kim jestem, że nie można na mnie szczekać bo jestem jego przyjacielem.

Jeśli myślicie, że Bejuś to głupi pies, to mylicie się bardzo. Wiedział kiedy przyjść i się przytulić. Wiedział też, kiedy Ciocia chce mu zakropić oczko i trzeba spierniczać:) Dwa razy nawet uratował małego kurczaczka szczekając na alarm. To był wyjątkowy pies, będę za nim tęsknił. Mam nadzieje, że biega gdzieś w psim niebie i bawi się z kolegami i koleżankami

Czemu pisze o Beju? Pewnie dlatego, że to on przekonał mnie jak wspaniałą miłością i przyjaźnią pies może obdarzyć człowieka. Gdyby nie ten niesamowity kundelek do tej pory mijałbym te czworonożne zwierzaki szerokim łukiem. Również Bej przekonał mnie, że chcę owczarka niemieckiego. Podobają mi się retrievery, labradory, husky i malamuty, ale owczarek zawsze będzie dla mnie psem wyjątkowym.

Moja Viva (oczywiście ONek) ma ADHD gryzie, biega po mieszkaniu, sieje spustoszenie, jest nieznośna i czasem nieposłuszna. Ma wiele wad, mimo tego kocham ją bardzo. Kto by pomyślał. Mam ją 3 tygodnie, a tak się do niej przywiązałem, że nie wyobrażam sobie, żeby budził mnie rano budzik, a nie jej piszczenie i szczekanie :)

Muszę kończyć, bo mój piesek domaga się uwagi. Kochajcie swoje pieski, bo one oddadzą tą miłość potrójnie.

Marcin Kruszewski


informacje o cookies