Wpisy z miesiąca maj, 2007

Gówniany sezon

poniedziałek, maj 21, 2007

19 maj
Właśnie trwają Juwenalia i w “naszym” parku roi sie od studentów. Jak zwykle w sobote rano, jeszcze przed śniadaniem poszliśmy z psem na spacer do parku. Możemy go wtedy swobodnie puścić, jako że jest jeszcze mało ludzi. Zrobilismy małą rundkę, poćwiczyliśmy aport i zdecydowaliśmy usiąść na ławce i nagrzać trochę kości. J biegał po polance, aż się zagotował, więc postanowił polożyć się w cieniu. Niestety trawa w parku nie została jeszcze skoszona, więc straciliśmy go z oczu. Naszym uszom dobiegały jedynie odgłosy “walki”. Zajęliśmy się rozmową nie zwracając większej uwagi na psa, kiedy nagle poczuliśmy zapach … kupy.

O NIE!!! Wytarzał sie w kupie !!!
Szkoda że nie zrobiliśmy zdjęcia. Wyglądał jak szambonurek. Niewiele myśląc udaliśmy się w stronę pobliskiego bajorka. Po 15 minutach zniknęły pierwsze widoczne ślady “zabawy”. Zapieliśmy psa ma smycz i udaliśmy sie szybkim krokiem do domu. Najpierw do wanny na ogródku. Kilka minut moczenia, po czym do domu pod prysznic. Szampon poszedł w ruch trzykrotnie. Niestety nie udało się pozbyć zapachu. W całym domu unosił się delikatny zapach swieżego gówna. Przez kolejne dwa dni codzień udawaliśmy się nad Odrę, gdzie pies spędzał w wodzie po kilkadziesiąt minut. Niestety zapachu udało się w pełni pozbyć dopiero po dwóch dniach.

Tak oto rozpoczęliśmy gówniany sezon. O ile w poprzednim sezonie, pies sKUPIAŁ się raczej na pochłanianiu odchodów, o tyle w tym postanowił użyć ich jako perfum. Widać, że dorasta :-)

Trudno za to wszystko winić psa. Powszechnie wiadomo, że młode psy potrafią robić takie rzeczy. W tym okresie powinniśmy podawać im żwacz wołowy pod postacią suszonych ścięgien lub w tabletkach.

Uważajcie na swoich pupili!!!

Hubert Wilczyński

Legwan Zielony

poniedziałek, maj 21, 2007

Cześć,
chciałem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami w hodowli Legwana Zielonego.

Dlaczego legwan?
Otóż przy mojej alergii nie mogę cieszyć się towarzystwem zwierząt futerkowych, a traf chciał, że poznałem właściciela legwana i tym sposobem zainteresowałem sie zwierzakiem.
Jaki niedorzeczny był mój sposób myślenia! Trzeba powiedzieć to jasno: Legwan to GAD, a nie da się porównać hodowli dzikiego gada z oswajanymi przez wieki ssakami.
Jeżeli myślisz o gadzie musisz wiedziec, że w ich naturze nie leży szukanie pieszczot, głaskanie i przytulanie. Ssaki rozwijające się w ciele matki zaraz po urodzeniu szukają jej bliskości.
Gady takie jak legwan rozwijają się w jajach zakopanych w ziemi, a zaraz po wykluciu instynkt ich nie nakazuje poszukiwania bliskości z rodzicami. Pierwsza reakcja legwana na swiat to wypatrywanie zagrożenia i ucieczka przed nim.
Okazało się jednak, że wytrwały i cierpliwy hodowca legwana może liczyć na pewne sukcesy w przyzwyczajaniu gada do ludzi, a nawet oswajaniu go:-)

Warunki dla legwana
W każdym razie decydując się na legwana trzeba zacząć od zapewnienia mu warunków. Legwanowi trzeba stworzyć dom - terrarium, a w nim warunki zbliżone do naturalnych warunków legwana - środkowo i południowoamerykańskich lasów deszczowych. Terrarium powinno być w pionie. Legwany mieszkają pośrod drzew, uwielbiają się wspinać, w środku terrarium może znaleźć się odpowiednio przygotowany konar, lub różne półki i przeszkody. Terrarium powinno także “rosnąć” z legwanem, ponieważ mały legwan wpuszczony do zbyt dużego terrarium będzie bardzo trudny do oswojenia. W praktyce oznacza to przynajmniej 2-krotna zmianę terrarium w miarę wzrostu legwana.
Trzeba zadbać o temperaturę, odpowiednie oświetlenie i wilgotność w terrarium.
Temperaturę w terrarium można regulować przy pomocy żarówek grzewczych, emiterów ciepła, a także przewodów i mat grzejnych. Trzeba jednak pamietać, że legwany nie powinny wylegiwać się w miejscach podgrzewanych od dołu, jest to niebezpieczne dla ich przemiany materii, a w efekcie dla zdrowia i życia.
Zapewnienie odpowiedniego oświetlenia legwanowi jest obok żywienia decydującym czynnikiem. Przy zapotrzebowaniu tych gadów na promienie słoneczne niezbędne jest zaopatrzenie terrarium w żarówki lub świetlówki UV, właściwa wartość lamp UV dla legwana to 5.0.
W miejscu, gdzie będzie wylegiwał się legwan temperatura może dochodzić do 40 stopni, również tam powinno być źródło promieni UV.
Wilgotność w terrarium w dzień powinna oscylować w okolicach 60%, a w nocy nawet ponad 90%. Osiagnąć to można przy pomocy nawilżaczy powietrza, bądź spryskując kilkukrotnie w ciągu dnia wnętrze terrarium.
W terrarium powinien znaleźć się też pojemnik z wodą na tyle duży, aby zmieścił się w nim legwan, może być długość bez ogona ;-) na tyle głęboki, aby legwan mógł w nim swobodnie stać (chociaż z natury legwany są znakomitymi pływakami jednak potrzebują sporo miejsca, aby pokazać swoje umiejętności). Najprawdopodobniej z czasem legwan zacznie zalatwiać się do pojemnika z wodą, a uwierzcie mi, baaardzo ułatwia to sprzątanie w terrarium :-)
Wodę do terrarium można uzdatniać różnymi środkami.

Żywienie legwana
wymaga nieco zaangażowania w sprawę. Legwany żywią się głównie liśćmi, pewną część diety stanowią też owoce i części warzyw. Jednak twój legwan uwielbiający wszystko co naturalne będzie głównie pożądał liści :)

Na dziś to tyle, a następnym razem będę chciał Wam opowiedzieć o przygodach podczas prób przyzwyczajania i oswajania legwana :)
Pozdrawiam
Olo

Ostatnia z fotek mojego smoczyska


informacje o cookies